Dlaczego cukrzyca ?

 cukrzyca

Coraz więcej osób choruje na cukrzycę

Jej elementarne objawy to: wielomocz, zmiany ropne na skórze, wzmożona senność i nieustępujące zmęczenie. W Polsce jest już 3 miliony chorych na cukrzycę. Jedna trzecia z nich nie wie, że choruje. Gośćmi Dzień Dobry TVN byli: aktor, który choruje na cukrzycę Dariusz Gnatowski oraz prof. Leszek Czupryniak, Prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Dlaczego cukrzyca to jedna z najbardziej podstępnych chorób? wiecej klikając Tutaj

Na cukrzycę cierpią ponad 3 miliony Polaków. Prawdopodobnie ta liczba jest o jednak jedną trzecią większa, bo tyle osób nawet o tym nie wie, że choruje. Cukrzyca działa podstępnie, praktycznie bez objawów – ostrzegają specjaliści. O ile jeszcze 10 lat temu zapadali na nią głównie ludzie po 50. roku życia, teraz już po 40. Coraz częściej chorują też 30-latkowie.

Cukrzyca: fakty i mity

Z chorobą tą wiąże się kilka mitów. Między innymi taki, że powoduje ją jedzenie słodyczy.

Samo jedzenie cukierków, słodkich rzeczy nie powoduje wystąpienia cukrzycy, natomiast wywołuje otyłość. A otyłość, zaburzenia lipidowe, brak ruchu predysponują do rozwoju cukrzycy typu 2, klasycznie przebiegającej – wyjaśnia dr Krzysztof Łabuzek ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
Specjalista potwierdza natomiast, że osoby już chorujące na cukrzycę powinny unikać słodyczy. Lepiej już wybierać takie słodycze, które się długo wchłaniają. Wbrew pozorom na przykład pączki. Są tłuste, słodkie, ich indeks glikemiczny nie jest aż tak wysoki, dlatego że tłuszcz w jelicie hamuje wchłanianie glikozy – wyjaśnia dr Łabuzek.
Jak pokonać epidemię cukrzycy?

Wywiad z prof. dr. hab. n. med. Waldemarem Karnaflem, kierownikiem Katedry i Kliniki Gastroenterologii i Chorób Przemiany Materii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, SP CSK w Warszawie.

Panie profesorze, jak można zdefiniować cukrzycę?

W grudniu 2006 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała, że cukrzyca jest chorobą epidemiologiczną, niezakaźną. Tak, jak otyłość, która wystąpiła ćwierć wieku wcześniej. W ubiegłym roku zanotowano 286 milionów chorych na cukrzycę na całym świecie; rocznie liczba zachorowań wzrasta o 11 proc. Cukrzyca została tak zdefiniowana w obawie, że w przyszłości sobie z nią nie poradzimy: ani chorzy, ani decydenci, którzy odpowiadają za służbę zdrowia. Dodam, że tylko trzy choroby odpowiadają, za co najmniej ¾ zgonów w USA – są to zawały serca, choroby nowotworowe i właśnie cukrzyca. Wiadomo, że już dziesięć lat temu wydatki na te schorzenia przekroczyły tam 800 miliardów dolarów.

Dlaczego tak dużo ludzi choruje na cukrzycę?

Jest wiele przyczyn. Po pierwsze – czynniki genetyczne, na które nie mamy wpływu; po drugie – starzenie się społeczeństw, bo cukrzyca jest chorobą degeneracyjną; po trzecie – niezdrowy styl życia. Trzy choroby, które kosztują USA co najmniej 800 miliardów dolarów rocznie, wynikają właśnie z niezdrowego stylu życia: złego odżywiania się, braku ruchu, palenia papierosów, itd. Żyjemy bardzo niezdrowo, tymczasem możemy sporo zrobić sami dla siebie, żeby się uchronić przed przedwczesną śmiercią. Cukrzyca – szczególnie typu 2 – rozwija się osiem, czasem dziesięć lat. Ona jest w nas, ale my o tym nie wiemy. Staramy się robić wszystko, żeby nie wiedzieć, bo niewygodnie z nią żyć. Tymczasem trzeba patrzeć odwrotnie – im wcześniej się wie o zachorowaniu na cukrzycę, tym lepiej można temu zaradzić. We wstępnej fazie choroby często udaje się oddalić jej rozwój.

Lekceważenie choroby przez pacjentów to poważny problem. Czy szybkie wdrożenie odpowiedniego leczenia i zmiana stylu życia mogą nas uchronić przed poważnymi konsekwencjami?

Leczenie cukrzycy polega na edukacji, odpowiednim odżywianiu się, zażywaniu leków i na ruchu. To są cztery podstawowe zalecenia, jak cztery koła u wozu. Bez nich ani rusz. 75 proc. chorych na cukrzycę typu 2 ginie z powodu powikłań naczyniowo-sercowych. To są dramatyczne dane. Cukrzyca typu 1 skraca życie średnio o 16-20 lat, a typu 2 – o 10 lat. W USA każdego dnia przybywa 2 tysiące nowych chorych, zaś codziennie 500 osób umiera z powodu zawału serca w następstwie cukrzycy, wykonuje się około 150 amputacji kończyn, 60 osób traci wzrok i tyle samo nowych pacjentów trzeba poddać dializom. To jest żniwo cukrzycy typu 2, tej pozornie niegroźnej choroby, która rozwija się przez wiele lat i wolimy o niej nie wiedzieć, by nie utrudniać sobie życia.

A jak to wygląda w naszym kraju?

Tylko na Mazowszu, które ma 5 mln 230 tys. mieszkańców, w ubiegłym roku z powodu cukrzycy leczonych było 280 tys. pacjentów. Od tamtej pory zdążyło już przybyć (albo zaczęło się leczyć) 20 tys. nowych chorych. Pewien szwajcarski naukowiec powiedział, że każdy dolar przeznaczony na edukację pozwala wydać cztery razy mniej pieniędzy na powikłania. Człowiek, który jest świadomy tego, na co choruje, zazwyczaj zaczyna inaczej żyć. Jeśli ma stan przedcukrzycowy, musi schudnąć i odpowiednio się odżywiać. Dieta chorego na cukrzycę to po prostu zdrowe jedzenie. Zaleca się regularne spożywanie 3-4 posiłków dziennie, no i koniecznie przynajmniej półgodzinny spacer.

Jakie powikłania grożą chorym na cukrzycę?

Powikłania o typie miażdżycy, które dotyczą serca, mózgu i tętnic kończyn dolnych. Miażdżycę wywołuje nie tylko hiperglikemia, ale także insulinooporność, nadciśnienie oraz zaburzenia lipidowe. Jesteśmy przekonani, że istnieje również bezpośredni związek wyższego stężenia cukru z powikłaniami ocznymi, powikłaniami układu nerwowego czy powikłaniami nerkowymi. To są udowodnione już powikłania mikronaczyniowe. Należy jeszcze wspomnieć o tak zwanych cichych powikłaniach cukrzycy, np. zaburzeniach erekcji u panów. Przebadaliśmy na Mazowszu 6 tysięcy chorych mężczyzn, z czego 4 tysiące miało cukrzycę typu 2. W ciągu trzech lat, od chwili rozpoznania choroby, zaburzenia erekcji dotknęły 60 proc. panów z cukrzycą typu 2 i w ciągu 7 lat z cukrzycą typu 1. Z powodu głównych powikłań – chorób serca i naczyń, czyli tzw. makroangiopatii, umiera mniej więcej 3/4 chorych. Trzeba też wiedzieć, że obecność cukrzycy utrudnia leczenie wielu innych schorzeń. Na przykład chory po założeniu stentów, u którego nie stwierdzono cukrzycy, ma szansę żyć dłużej i dużo lepiej. Pacjentowi z cukrzycą taki zabieg zwykle nie przedłuża życia, bo umiera z powodu niewydolności krążenia w stosunkowo krótkim czasie.

Jak zapobiegać powikłaniom? 

Sposób na dobry układ odpornościowy Przede wszystkim trzeba się badać. Kontrolować zdrowie. Większość chorych na cukrzycę typu 2 w momencie rozpoznania ma już powikłania. Trzeba podjąć wielokierunkowe działania – obniżyć poziom cukru i zapewne ciśnienie (nadciśnienie tętnicze występuje u 80 proc. cukrzyków), znormalizować lipidy, zmniejszyć masę ciała… Zwykle chory na cukrzycę ma cały szereg różnych schorzeń – musimy to znormalizować. Jeśli powalczymy z nadciśnieniem, to będzie mniej powikłań nie tylko makronaczyniowych, ale i mikronaczyniowych, a jeśli powalczymy z lipidami, będzie mniejsze ryzyko zawału. Trzeba schudnąć, a to jest trudne. A poza tym, jak najwięcej się ruszać. Zwykłe chodzenie to naprawdę wielka sprawa dla zdrowia.

Dlaczego ruch jest taki ważny?

Glukoza nie tylko może być magazynowana w postaci glikogenu i utleniana do uzyskania energii, lecz także przekształcana w tłuszcze i w tej formie odkładana. Jeżeli tylko zaopatrzenie w glukozę przewyższa zapotrzebowanie organizmu, wątroba i tkanka tłuszczowa od razu przerabiają ją w tłuszcz, który może być wykorzystywany jako źródło energii w okresie deficytów energetycznych. To dlatego spożywanie dużych ilości skrobi i cukrów jest tuczące. Krótko mówiąc, jeśli się objadamy i nie ruszamy, to tyjemy. W dzisiejszym świecie to łatwe, korzystamy z samochodu, jeździmy windą, a potem siadamy przed telewizorem albo komputerem, zamiast pobiegać czy pospacerować. Człowiek został stworzony do tego, żeby się ruszać i jadać regularnie. Tymczasem postępujemy wręcz odwrotnie – rano popijamy kawą kiepskie śniadanie i gnamy do pracy. W porze obiadowej zadowalamy się kanapką i dopiero wieczorem rozgrywa się akt konsumpcji. Co jemy? Proszę się przyjrzeć marketom – półki uginają się pod śmieciowym jedzeniem, które zawiera dużo węglowodanów prostych, jest przesłodzone i do tego często tłuste. Ale kupujemy, bo przyciąga nas ładne opakowanie. Dramatem jest to, jak ludzie się odżywiają – te ciasteczka, pierniczki, hektolitry słodkich napojów. To są puste kalorie, które szybko zmieniają naszą antropometrię.

Czy osoba, która bardzo lubi słodycze i często je jada, na pewno zachoruje na cukrzycę?

To zależy od tego, jakie ma geny, a także od wpływów środowiska. Jeśli ma mocne geny, to się nic nie wydarzy, ale jeśli geny są słabsze, to organizm może się zbuntować. Nie ma sprawiedliwości. Jeden odżywia się zdrowo, codziennie spaceruje i jednak ma cukrzycę, a drugi jada fatalnie i nie choruje. Tak wiele zależy od genów. W każdym razie, dopóki amator słodyczy ma wydolne wyspy trzustkowe, to nie zachoruje, ale będzie się tuczyć. To nie znaczy, że w ogóle nie wolno jeść słodkiego. Glukozy potrzebują wszystkie tkanki, a przede wszystkim mózg, który zużywa jej 6 gramów w ciągu godziny. I nie może mu jej zabraknąć, bo od razu popadniemy w hipoglikemię.

Czy cukrzyca może przyspieszyć udar mózgu?

Oczywiście. U chorych na cukrzycę udar mózgu występuje dwa razy częściej, zawał – trzy razy częściej, a zgorzel stopy – dwadzieścia razy częściej.

Co to jest stopa cukrzycowa?

To jeszcze jedno straszne powikłanie, które występuje w następstwie cukrzycy. Uszkodzenie np. nerwów sprawia, że dochodzi do zaburzeń czucia. Pacjent wstawia stopę do wrzątku i wcale tego nie czuje. Latem, spacerując boso, może stanąć na gwóźdź, przebić stopę i też nie poczuje bólu. Po prostu ma uszkodzone nerwy. Dochodzi do urazów, owrzodzeń, czasem banalne obtarcie naskórka doprowadza do tragedii. Stenty zmniejszają liczbę amputacji, mimo to tylko na Mazowszu wykonuje się trzykrotnie więcej amputacji, niż we Włoszech! Proszę sobie wyobrazić, że na Mazowszu obcina się 1080 nóg rocznie.

Czy to powikłanie częściej dotyka mężczyzn, czy kobiet?

Chorują zarówno kobiety, jak i mężczyźni, choć ten problem częściej dotyka panów. To jest dramat, potworna choroba, która wymaga olbrzymiego zaangażowania decydentów. Tym bardziej, że co 10 chory na cukrzycę ma ten problem. Aby skutecznie leczyć w Polsce zespół stopy cukrzycowej, potrzebujemy 900 mln zł. Niestety, takich pieniędzy NFZ nie ma. Niewielu diabetologów ogląda nogi chorym. Proponuję pacjentom, żeby się o to upominali, albo wręcz wchodzili do gabinetu doktora boso. Chodzi o to, by nie dopuścić do amputacji. Umieralność po amputacji jest większa, niż w przypadku zachorowań na nowotwory. 75 proc. pacjentów ginie w ciągu pięciu lat. Te dane potwierdzają badania przeprowadzone w Polsce i Szwecji. Można wymienić wiele powodów tego stanu rzeczy: rodzina odwraca się od chorego, bo nagle ma z nim straszny kłopot, dobre opatrunki na owrzodzenia kosztują 700 zł miesięcznie. Kogo na to stać… Słusznie mówi się więc, że cukrzyca to cichy zabójca. Z drugiej strony, jest udowodnione, że zarówno chorzy z cukrzycą typu 1, jak i 2 – jeśli są wcześnie rozpoznani i dobrze leczeni – mają szansę uniknąć powikłań, a przynajmniej mieć ich mniej. I dzięki pamięci metabolicznej, nawet po wielu latach będą w lepszym stanie, niż osoby, które nie słuchały zaleceń lekarzy. To niewątpliwie jest epidemia. Wśród 50-latków co piąta osoba ma cukrzycę, w grupie ludzi o 20 lat starszych choruje co trzecia osoba. Tymczasem wystarczy po prostu zdrowiej żyć. Dowodzi tego przykład plemienia Indian Pima ze stanu Arizona. Część z nich wiele lat temu przeniosła się do Meksyku. Żyją w górach Sierra Madre, mają tam jakieś poletka, bieda taka, że aż piszczy. Ciężko pracują, jedzą skromnie, ale są zdrowi. Na cukrzycę zapada zaledwie kilka procent z nich. A ich bracia w Arizonie, którzy mają w zasadzie identyczne geny, są otyli (jak 37 proc. Amerykanów) i ponad połowa z nich choruje na cukrzycę. Dlaczego? Na początku XX wieku rząd amerykański postanowił dać im możliwości rozwoju, zapewnił wyżywienie, ciepłe mieszkania i telewizory. Od tamtej pory, aż do dziś, przede wszystkim siedzą, jedzą, tyją i… chorują. Skuteczny sposób na cukrzyce – opatentowany program zywieniowy

To musisz wiedzieć o cukrzycy

Cukier dla człowieka jest jak benzyna dla samochodu. Bez niego ani rusz!

Przy cukrzycy następuje rozregulowanie mechanizmu wytwarzania hormonów regulujących zawartość (insulina) cukru we krwi, powodując niedocukrzenie – hipoglikemię (II typu), albo przecukrzenie – hiperglikemię (I typu). Przy cukrzycy I typu w naszej krwi jest o wiele za dużo cukru.Komórki, które chcą wykorzystać ten nadmierny cukier nie mogą tego zrobić bo brakuje im insuliny, czyli niezbędnego do tego hormonu. I mimo, że jemy coraz więcej i więcej nasze komórki nie dostają cukru! A my stajemy się coraz bardziej zmęczeni i wyczerpani. Co więcej cukier, który kumuluje się we krwi może uszkadzać nerwy, czerwone krwinki, a nawet żyły prowadząc do miażdżycy! Odwrotnie sytuacja się ma przy cukrzycy II typu. Insulina jest wydzielana, jednak komórki nie są w stanie jej spożytkować. Cukrzyca II typu to najczęściej występujący rodzaj cukrzycy.

Jak rozpoznać, że to cukrzyca?

Początkowe objawy cukrzycy można bardzo łatwo zbagatelizować i nie wiązać ich z cukrzycą ponieważ są to objawy, które mogą towarzyszyć też innym dolegliwością. Są to:

  • wzmożone oddawanie moczu,
  • zwiększone pragnienie,
  • pogorszenie wzroku i przekrwienie spojówek,
  • senność.

Jeżeli podejrzewasz u siebie cukrzycę koniecznie wykonaj Test Obciążeń Organizmu. Kolejne objawy jakie męczą cukrzyków to ciągły świąd ciała, u kobiet szczególnie nasilony w okolicach pochwy. Jest to częsta przypadłość u diabetyków, tym bardziej, że świąd ciała może świadczyć o rozwijającej się grzybicy. Diabetycy również mogą mieć dużo większy apetyt. Mrowienie lub drętwienie rąk, skurcze mięśni łydek, nudności oraz połączone z nimi wymioty to także częste objawy cukrzycy. Jednym z najbardziej uciążliwych symptomów towarzyszących cukrzycy to senność. Cukrzycy w dzień stają się bardzo senni co może przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu i pracy. To cukrzyca! Co robić dalej? Na początku trzeba zaznaczyć, że jeżeli mamy choć cień podejrzeń, że to cukrzyca musimy zacząć działać. Największy błąd jaki możemy zrobić, to właśnie zbagatelizować problem i zacząć sobie samemu tłumaczyć powody pojawienia się objawów. Mamy skłonność do tłumaczenia sobie, że większa potliwość spowodowana jest podwyższoną temperaturą otoczenia czy dusznością w pokoju. Większe pragnienie tłumaczymy słonymi czy ostrymi potrawami. A prawda jest z goła inna i diagnoza cukrzycy wychodzi podczas rutynowego badania. Jednak jej późniejsze objawy dużo łatwiej zauważyć. Wykonanie Testu Obciążeń Organizmu pozwoli ci stwierdzić jakie są przyczyny twoich chorób i dolegliwości, w tym cukrzycy. Co więcej specjalista przeprowadzający test nie tylko cię zdiagnozuje ale także powie co robić, żeby wygrać walkę z chorobą.

Cukrzyca i Test Obciążeń Organizmu Diabetycy muszą dużo bardziej kontrolować to co robią i jedzą niż osoby nie cierpiące na tę chorobę. Dzięki REVITUM będziesz miał większą kontrolę nad stanem swego zdrowia. Skuteczna walka z jakąkolwiek chorobą oznacza przede wszystkim zajęcie się jej przyczynami. Dlaczego? Otóż przyczyny, jak sama nazwa wskazuje, są tym, co powoduje choroby. Jeżeli z naszego organizmu usuniemy przyczyny, a wiec obciążenia, mamy pewność, że pokonamy chorobę. Test Obciążeń Organizmu właśnie to robi – wykrywa przyczyny dolegliwości. Przeprowadzenie testu trwa 45 minut, po których dowiesz się jakie obciążenia zalegają w twoim organizmie oraz jak je usunąć, w czym pomoże ci indywidualna kuracja przygotowana przez specjalistę.
źrodła: http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/coraz-wiecej-osob-choruje-na-cukrzyce,101501.html; http://www.nazdrowie.pl/artykul/jak-pokonac-cukrzyce; http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-cukrzyca-choroba-podstepna-jedna-trzecia-chorych-nie-wie-ze-,nId,709548; http://przyczynychoroby.pl/czy-masz-cukrzyce-i-powiklania-cukrzycowe/?gclid=CJjozsTmmLoCFQ0Q3godPykAlw

Przyczyny zachorowania na cukrzycę

  1. Genetyczne ( cukrzyca typu 1 – insulinozależna)
  2. Starzenie się społeczeństw ( skutki starzenia , degeneracji)
  3. Zła dieta

Sposób na cukrzycę

Ad. 1 Cukrzyca typu 1. Przeszczep komórek macierzystych: http://www.pompiarze.pl/cukrzyca/przeszczep-komorek-macierzystych/ W tym przypadku zapraszam do kontaktu, jest sposób na zwiększenie ilość komórek macierzystych. Jest to fenomenalny sposób! Ad2. i Ad 3. Zmiana stylu życia. Dostarczanie składników odżywczych z jedzenia i suplementów diety naturalnych i odpowiednie odżywienie skóry oraz doprowadzanie do jak najwolniejszego podziału komórek a co za tym idzie spowolnieniu starzenia się. zapraszam do art. który pokazuje nam jak można mieć non stop dobry układ odpornościowy: Sposób na dobrą odporność  Suplementy Naturalne  Kosmetyki odżywiające od wewnątrz skórę   Program żywieniowy – opatentowany, który wyrównuje hormony również takie jak insulina i jest skuteczny przy cukrzycy. Tu więcej o nim Sposób na cukrzycę   Suplementy Naturalne są dziś niezbędne z powodu wyjałowienia gleb nie jesteśmy w stanie się odżywić w pełni z jedzenia. Nie można żyć bez witamin i być zdrowym ! Metformina , którą leczy się osoby chore na cukrzycę powoduje niedobór witaminy B12, więcej na powyższych filmach.. Tu produkt, który w 100g zawiera aż ok. 30 mikrogramów witaminy b12( znacznie więcej niż zalecana dawka dzienna-RDA ) Suplement diety z witaminami z grupy B

Prawdziwe przyczyny choroby serca

Uznany w świecie kardiolog wypowiada się na temat prawdziwych przyczyn chorób serca

 

My, lekarze, po tym, jak już mamy za sobą lata praktyki, wiedzę i uznanie, częstokroć obrastamy w tak wielkie Ego, że z trudem przychodzi nam przyznać, że się myliliśmy. A trzeba to zrobić. Niczym nie przymuszony, ja osobiście przyznaję, że nie miałem racji. Jako kardiolog z 25-letnią praktyką w zawodzie, który wykonał ponad 5000 operacji na otwartym sercu, dzisiaj muszę oddać sprawiedliwość temu, co uważałem za błędne, w oparciu o fakty medyczne i naukowe.

Przez wiele lat uprawiałem swój zawód przy współpracy z innymi ważnymi lekarzami, jakich tytułowano “autorytetami w dziedzinie wydawania opinii”. Bombardowani byliśmy literaturą naukową, uczestniczyliśmy wciąż w różnych seminariach naukowych, w wyniku czego, my, twórcy powszechnych opinii, twierdziliśmy, że choroby serca biorą się po prostu z faktu nadmiernej ilości cholesterolu we krwi.

Jedyną akceptowalną terapią, jaka wchodziła w grę, było wypisywanie medykamentów w celu obniżenia poziomu cholesterolu i dieta, polegająca na wielkim ograniczeniu przyjmowania tłuszczów. Ta dieta miała oczywiście, tak uważaliśmy, obniżyć poziom cholesterolu i zapobiegać chorobom serca. Odstępstwa od tych zaleceń zwykliśmy uważać za herezję, która mogłaby doprowadzić do możliwego przyjęcia złego modelu leczenia.

Ale to w ogóle nie działa!

Tych zaleceń dłużej nie da się bronić ani naukowo ani tym bardziej będąc w zgodzie z własnym sumieniem. Odkrycie sprzed kilku lat, że stan zapalny ściany arterii jest prawdziwą przyczyną chorób serca powoli przekształciło się w zmianę paradygmatu, jak należy leczyć choroby serca i inne chroniczne dolegliwości.

Od dawna utrwalone w nauce zalecenia dietetyczne doprowadziły do stworzenia epidemii otyłości i cukrzycy, a konsekwencje tego przyćmiewają inne historyczne plagi w porównaniu skali śmiertelności, ludzkich cierpień i tragicznych skutków gospodarczych.

Pomimo, że 25 % populacji zażywa kosztowne lekarstwa statyczne i mimo tego, że udało nam się zmniejszyć zawartość tłuszczów w naszych dietach, w tym roku od chorób serca umrze więcej amerykanów niż w latach ubiegłych.

Statystyki American Heart Association przedstawiają dane, że 75 milionów amerykanów obecnie cierpi na różne choroby serca, że mamy 20 milionów cukrzyków, a 57 milionów ma  stan przedcukrzycowy. Te powikłania dotykają z każdym rokiem coraz młodsze jednostki.

Mówiąc po prostu, bez istnienia w organizmie stanu zapalnego, nie ma sposobu, aby cholesterol odkładał się w ścianach naczyń krwionośnych i powodował chorobę serca, a następnie zawał. Bez zaistnienia stanu zapalnego, cholesterol swobodnie przepływałby przez organizm tak, jak to wymyśliła natura. To właśnie stan zapalny powoduje, że cholesterol zostaje zatrzymany w organizmie.

Stan zapalny nie jest czymś skomplikowanym, to po prostu naturalny sposób obrony twojego ciała przed obcym najeźdźcą, jak bakteria, toksyna czy wirus. Cykl stanu zapalnego jest doskonały w chronieniu twego ciała przed tymi obcymi bakteriami czy wirusami. Jednakże, jeżeli chronicznie wystawiamy nasze organizmy na wywołanie szkody przez toksyny albo pokarmy, to inna sprawa, bo ciało ludzkie nie zostało zaprojektowane tak, aby reagować na coś, co nazwać można chronicznym stanem zapalnym. Nieustanny stan zapalny jest w takim samym stopniu szkodliwy, jak ostry, ale rzadki stan zapalny jest dla organizmu ludzkiego korzystny.

Czy więc myślący człowiek dobrowolnie wystawiałby się na powtarzalne szkody wywoływane pokarmem czy innymi substancjami, gdyby wiedział o tym, że wywołują one szkody dla ciała? No może palacze, ale chociaż robią to z własnego wyboru.

Reszta z nas zwyczajnie poszła za głosem rekomendowanej przez mainstream diety, która ma mieć mały poziom zawartości tłuszczów, a wysoką zawartość tłuszczów wielonienasyconych oraz węglowodanów, nie wiedząc, że to spowoduje wielokrotne przysporzenie szkody naszemu krwioobiegowi. Ten stan ciągłego szkodzenia samemu sobie tworzy chroniczny stan zapalny prowadzący do chorób serca, zawału, cukrzycy i otyłości.

Pozwólcie, że powtórzę: szkodzenie i stan zapalny w krwioobiegu jest wywołany przez dietę niskotłuszczową, jaka była przez lata rekomendowana przez medycynę mainstreamu.

Jacy są najwięksi winowajcy chronicznego stanu zapalnego? To dość proste, są to pokarmy zawierające w nadmiarze proste, wysokoprzetworzone węglowodany (cukier, mąka i wszystkie produkty, jakie z nich się wytwarza) oraz nadmierne spożywanie olejów roślinnych omega-6, jak sojowy, kukurydziany i słonecznikowy, jakich wiele znaleźć można w przetworzonych pokarmach.

Wyobraźcie sobie tarcie sztywną szczotką po miękkiej skórze aż staje się zaczerwieniona i prawie krwawi. A róbcie to kilka razy dziennie przez pięć lat. Jeśli nawet zniósłbyś bolesne tarcie, to i tak doprowadzisz do krwawienia, stworzysz zakażone miejsce, które coraz bardziej będzie się jątrzyć przy każdej kolejnej próbie. To dobry przykład, żeby wyobrazić sobie proces powstawania stanu zapalnego, który może mieć miejsce w twoim ciele nawet w tej chwili.

Niezależnie od tego, gdzie ma miejsce proces tworzenia się stanu zapalnego, czy na zewnątrz czy w środku, ma on zawsze taki sam charakter. Miałem wgląd w wiele tysięcy naczyń krwionośnych. Zarażona chorobą arteria wygląda jak gdyby ktoś wziął szczotkę i tarł nią wiele razy jej ścianę. Kilka razy dziennie, dzień po dniu, pożywienie, jakie jemy, wyrządza małe szkody, ale zbierając to wszystko razem powoduje szkodę wielką, powoduje, że ciało reaguje wciąż i we właściwy naturalny sposób jak na stan zapalny.

Gdy będziemy delektować się zwodniczym smakiem słodkiej bułki, nasze ciała zareagują alarmująco, jak gdyby dostał się do nich obcy najeźdźca i ogłosił wojnę. Pożywienie napakowane cukrami i prostymi węglowodanami albo przetworzone z użyciem olejów omega-6 z długich półek sklepowych było filarem diety Amerykanów przez 60 lat. Takie pożywienie powolutku zatruło każdego.

W jaki sposób zjedzenie zwykłej słodkiej bułki może doprowadzić do wytworzenia kaskady stanów zapalnych i do choroby?

Gdy wyobrazisz sobie wylanie syropu na klawiaturę, będziesz miał obraz tego, co dzieje się wewnątrz komórki. Gdy spożywamy proste węglowodany takie, jak cukier, poziom cukru we krwi gwałtownie rośnie. W odpowiedzi, twoja trzustka wydziela insulinę, której zasadniczym celem jest wprowadzić cukier do każdej komórki, gdzie jest on składowany na potrzeby energetyczne. Jeśli komórka jest pełna i nie potrzebuje glukozy, dostawa jest odrzucana, aby uniknąć możliwości zapchania zakładu przetwórczego. Gdy wasze napełnione komórki odrzucą dodatkową glukozę, rośnie poziom cukru we krwi wytwarzając przez to jeszcze więcej insuliny, a glukoza zamieniana jest w odłożony tłuszcz.

Co to wszystko ma wspólnego ze stanem zapalnym?

Poziom cukru we krwi jest kontrolowany w bardzo wąskim zakresie. Dodatkowe cząsteczki cukru przywierają do różnorodnych protein, co właśnie z kolei uszkadza ścianę naczynia krwionośnego. Takie powtarzające się uszkodzenia w naczyniach tworzą stan zapalny. Gdy gwałtownie podnosisz swój poziom cukru we krwi kilka razy dziennie, dzień za dniem, to dokładnie tak, jakbyś używał papieru ściernego wewnątrz delikatnej struktury naczyń krwionośnych.

Mimo że nie jesteś w stanie zaobserwować tego, niech wystarczy ci, że ja dam takie zapewnienie. Widziałem to w ponad 5000 przypadków u pacjentów poddanych operacji w przeciągu 25 lat, z których wszyscy mieli jeden wspólny mianownik – stan zapalny arterii.

Wróćmy do słodkiej bułki. Ten niewinnie wyglądający cukiereczek nie tylko zawiera cukry, ale wypieczono ją w jednym z wielu olejów omega-6, jak np. olej sojowy. Czipsy i frytki są nasączone olejem sojowym; przetworzone produkty spożywcze wytwarza się z użyciem olejów omega-6, żeby dłużej mogły stać na półkach. O ile omega-6 są składnikiem ważnym – są bowiem częścią błony przepuszczającej każdej komórki, a błona ta odpowiada za to co wchodzi i opuszcza komórkę – musi on być we właściwej równowadze z omega-3.

Jeśli zaburzamy równowagę poprzez spożywanie nadmiernych ilości omega-6, membrana komórkowa wytwarza chemikalia nazywane cytokinami, które bezpośrednio odpowiadają za powstanie stanu zapalnego.

Obecna promowana w mainstreamie amerykańska dieta wytworzyła ogromną nierównowagę pomiędzy tymi dwoma tłuszczami. Stosunek nierównowagi sięga od 15:1 do 30:1 na korzyść omega-6. A to straszliwie wielka ilość cytokin powodujących stan zapalny. W naszym obecnym środowisku żywieniowym stosunek 3:1 byłby optymalny i zdrowy.

Co gorsza, wzrost wagi ciała, jaki następuje na skutek jedzenia tych pokarmów powoduje, że powstają przeładowane tłuszczem komórki, które wypuszczają wielkie ilości chemikaliów służących powstaniu stanów zapalnych, co dodatkowo wpływa na szkody wywoływane przez wysoki poziom cukru we krwi. Proces, jaki zaczyna się od niewinnej słodkiej bułki zamienia się z upływem czasu w niebezpieczny cykl, który doprowadza do chorób serca, nadciśnienia, cukrzycy, wreszcie do Alzheimera, gdyż proces zapalny trwa nieprzerwanie.

Od tego się nie ucieknie, im więcej spożywamy pożywienia przygotowanego i przetworzonego, tym bardziej podsycamy stan zapalny, po trochu, dzień po dniu. Ludzkie ciało nie potrafi, ani też nie było zaprojektowane do tego, żeby spożywać żywność nasyconą cukrami i nasączoną olejami omega-6.

Jest tylko jeden sposób załagodzenia stanu zapalnego, jest nim powrót do żywności w stanie bliższym jej stanowi naturalnemu. Aby budować mięśnie, jedz więcej protein. Wybieraj węglowodany, jakie mają bardzo skomplikowaną strukturę, jak różnorodne owoce i warzywa. Drastycznie zmniejsz albo wyeliminuj przyczynę stanów zapalnych, tłuszcze omega-6, jak olej sojowy oraz żywność przetworzoną z ich udziałem. Jedna łyżeczka oleju kukurydzianego zawiera 7,280 mg omega-6; sojowego 6,940 mg. Zamiast nich, używaj oliwy albo masła.

Tłuszcze zwierzęce zawierają mniej niż 20 % omega-6 i są o wiele mniej prawdopodobną przyczyną stanów zapalnych niż rzekomo zdrowe oleje wielonienasycone. Zapomnijcie o „nauce”, jaką wtłaczano wam do głowy przez dziesięciolecia. Nie istnieje w ogóle taka nauka, która twierdzi, że sam tłuszcz nasycony powoduje choroby serca. Nauka, która twierdzi, że tłuszcz nasycony podnosi poziom cholesterolu we krwi jest również dosyć słaba. Odkąd dowiedzieliśmy się, że cholesterol nie jest przyczyną chorób serca, cała troska skupiona na tłuszczach nasyconych w ogóle wygląda na jakiś absurd.

Teoria cholesterolowa doprowadziła do powstania zaleceń beztłuszczowych lub niskotłuszczowych, które z kolei stworzyły warunki powstania typów pożywienia, jakie teraz stały się powodem istnej epidemii stanów zapalnych. Medycyna mainstreamowa popełniła straszny błąd, gdy doradzała ludziom unikać tłuszczów nasyconych na korzyść jedzenia o wysokim pułapie tłuszczów omega-6. Więc teraz mamy epidemię stanów zapalnych naczyń krwionośnych, co prowadzi do chorób serca i istnienia innych cichych zabójców.

Należy powrócić do typów posiłków, jakie dawała wam babcia, a nie tych, które dostawaliście od mamy, wracającej ze spożywczaka wypełnionego przetworzoną żywnością. Przez wyeliminowanie pokarmów wywołujących stany zapalne i przez dodanie zasadniczych składników żywieniowych ze świeżej nieprzetworzonej żywności, możecie odwrócić lata szkód wyrządzanych waszemu krwioobiegowi i całemu organizmowi przez spożywanie typowej amerykańskiej diety.

Dr Dwight Lundell był ostatnio Szefem Zespołu lekarzy oraz Szefem Chirurgii w Banner Heart Hospital , Mesa , AZ. Jego prywatna praktyka znajduje się w Cardiac Care Center was in Mesa, AZ. Ostatnio dr Lundell zostawił chirurgię na rzecz dietetycznego leczenia chorób serca. Jest założycielem Healthy Humans Foundation, która promuje zdrowie ludzkie poprzez pomoc dużym firmom w popieraniu dobrej kondycji pracowników. Jest również autorem książek The Cure for Heart Disease oraz The Great Cholesterol Lie.

 

Jedyna na świecie Omega 3 rozpuszczalna w wodzie i wchłaniana w kilka minut dostępna tutaj: http://totalfreedom.pl/suplementy/fitline-omega-3e/ i najbardziej przyswajalny Q10 na świecie: http://totalfreedom.pl/suplementy/fitline-koenzym-q10/

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

Dołącz do 265 pozostałych subskrybentów

Ciekawe informacje o zdrowiu oraz nowe odkrycia, które pozwalają nam żyć w pełni zdrowiu otrzymywać będziemy po zapisaniu się w formularzu poniżej:
Bez stresu - jak kontrolować swoje emocje ?

Archiwa

Kategorie

Handel nieruchomościami Jak zarabiać przez internet Jak osiągnąć wolność finansową i dochód pasywny Najlepsze lokaty, konta osobiste i inne produkty finansowe

Zapisz się w celu otrzymywania informacji o zdrowiu na emaila